Wczoraj zaczął się koszmar! Istna tragedia, a imię jej .. Święta!
Każda kobieta wie co to znaczy praca w kuchni przed Wigilią i Bożym Narodzeniem. Każda z nas powinna dostawać tydzień pełnopłatnego urlopu z tej okazji. Dlaczego?
U mnie zaczęło się od ryb. Zmielić, zrobić galaretę lub upiec, obojętne byleby wszystko było pyszne. Do ryb musi być też sos. Tatarski, musztardowy, czosnkowy i majonezowy. Wszystkie według receptury babci. Gdy w kuchni ryby z sosami zeszły na drugi plan, bohaterem został pieróg. Ruski lub z kapustą (u nas też z borówkami). 3 kilo ciasta i lepimy. Z racji tego ,że jestem Mistrzem Pieroga wychodziło mi to perfekcyjnie. Po 250 pierogach nadszedł czas na mięsko. Rolady, zawijasy i inne klopsy, których ilości nawet nie ogarnęłam swoim umysłem. Wszystkiego było pełno. Jeszcze sałatki i ciasta! O tym nawet nie śmiem zapomnieć.
U mnie zaczęło się od ryb. Zmielić, zrobić galaretę lub upiec, obojętne byleby wszystko było pyszne. Do ryb musi być też sos. Tatarski, musztardowy, czosnkowy i majonezowy. Wszystkie według receptury babci. Gdy w kuchni ryby z sosami zeszły na drugi plan, bohaterem został pieróg. Ruski lub z kapustą (u nas też z borówkami). 3 kilo ciasta i lepimy. Z racji tego ,że jestem Mistrzem Pieroga wychodziło mi to perfekcyjnie. Po 250 pierogach nadszedł czas na mięsko. Rolady, zawijasy i inne klopsy, których ilości nawet nie ogarnęłam swoim umysłem. Wszystkiego było pełno. Jeszcze sałatki i ciasta! O tym nawet nie śmiem zapomnieć.
... A wszystko to na głowie mojej i mojej babci.
W samą Wigilię zostało przygotowanie stołu dla kilkunastu członków rodziny i ubranie choinki. Na głowie mojej cudownej mamy i bratowej pozostała zupa i przyszykowanie wszystkiego do podania. Jak to zawsze w mojej rodzinie coś musi nawalić... Choinka jest ubrana we wszystko co wpadło w ręce domowników, stół nie chciał się dobrze zaprezentować ( nie mieścił się po rozłożeniu), a pierogi się zlepiły. Prezenty to też nie lada kłopot! Wszystkie trzeba było popakować ...
Mimo kłopotów daliśmy radę przeżyć ten dzień rodzinnie i świątecznie. Pojawił się u nas też Święty Mikołaj, który rozdał prezenty.
Mam nadzieję ,że Wasze Wigilie były równie udane. Wesołych Świąt!

Chciałam tylko zauważyć, że nieco mojej rudej inteligencji na ciebie skapnęło! A ty to zaprzepaściłaś!
OdpowiedzUsuńWesołych Blondi :*
Wpadam kiedyś na pierogi :D!
OdpowiedzUsuń