Dziewczyny sądzą, że gry to wyznacznik samotności. Im więcej grasz, tym mniej masz znajomych. Jest w tym trochę prawdy, bo jeżeli siedzę codziennie po 10 godzin i gram to nie mam już żadnych znajomych. Ja nie gram dużo. Wracając do tematu... Dziewczyny nie grają, nie mają prawa grać! Są uosobieniem delikatności. To mężczyźni mają umieć zabijać i polować. W takim więc razie ... Jestem facetem !
Nie potrafię zrozumieć jak trzymając broń można nieumyślnie mierzyć nią w inną osobę. Albo jak zabijając jakąś postać w grze nie krzyczeć z ekscytacji. To akurat odruch szczęścia. Przecież mogę grać i być dziewczyną. Gry nie doklejają mi zaraz mentalnych genitaliów i tworzą ze mnie mężczyznę. (Musiały by jeszcze zabrać parę rzeczy) Gry to nałóg, który daje frajdę każdemu. Jeśli nie dają Ci frajdy to jesteś kimś, kto postępuje zawsze wedle KBK.
"GRY NIE SĄ KOBIECE!"- KŁAMSTWO <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz